„Viva Warszawa – Książka dla turystów, słoików i gastarbeiterów“

Steffen z książką na hulajnodzeO mojej nowej książce „Viva Warszawa – Książka dla turystów, słoików i gastarbeiterów“

Ojej, co można powiedzieć dobrego o Warszawie, najbardziej znienawidzonym mieście w Polsce? Moja nowa, już trzecia książka o Polsce i o mentalności Polaków pokazuje, że jednak można! Owszem, głównym celem tej książki jest wabienie moich niemieckich rodaków do Warszawy, ale może przy okazji uda mi się również przekonać niejednego Polaka do swojej stolicy. Zauważyłem niestety, że dużo Polaków reaguje z przerażą na wiadomość, że jakiś obcokrajowiec nosi się z zamiarem pojechania do Warszawy. „No co ty – jedź do Krakowa!” Okay, ja też zacząłem swój polski żywot pod Sukiennicami. Mimo to uważam, że Kraków nadaje się raczej do dwudniowej wizyty dla Polskopoczątkujących niż do głębszego rekonesansu uroków Polski. Kiedy będziesz już nasycony pięknymi widokami z Wawelu, polecam Ci: jedź do Warszawy, bo jest co oglądać, nie tylko Pałac Kultury (bądź co bądź najładniejszy wieżowiec na starym kontynencie). Po Euro 2012 miasto poprawiło się w sposób niewiarygodny, powstał okazały Stadion Narodowy (dla mnie jeden z najładniejszych w Europie, przynajmniej w nocy, jak jest oświetlony), powstało bardzo awangardowe Muzeum dla historii Żydów w Polsce, powstało kilkaset kilometrów ścieżek rowerowych, nie tylko nad Wisłą, ale nawet w centrum miasta. W swojej książce prezentuje oczywiście najważniejsze zabytki (oczywiście ze słynną tęczą na czele), ale opowiadam też o ciekawych mieszkańcach stolicy, na przykład o pewnym psychoterapeucie, który na pozór jest taksówkarzem, poza tym tłumaczę słynny zwrot: „jestem Warszawiakiem z dziada pradziada”. Po lekturze zabraniam na przyszłość wszelkiej krytyki oprócz jednej: Warszawa ma statystycznie najgorsze korki w całej Unii Europejskiej. Ok., zgoda – można się na to skarżyć, ale można też wypożyczyć rowery… Tylko przestańcie mówić Niemcom albo Anglikom, że Warszawa jest szara, skoro tylko raz w życiu tam byliście – 1993, gdy odebraliście ciocię z lotniska…

Zamów książkę „Viva Warszawa – Książka dla turystów, słoików i gastarbeiterów“ >>